Omamiona

Budzę się rano. Jeszcze ledwo kojarzę co i jak. Ale już moja ręka szuka po omacku telefonu. Zanim się podniosę, żeby budzić dzieci do szkoły, najpierw sprawdzę, co słychać na facebooku. Przeważnie rano nic nie słychać. Mało kto z moich znajomych umieszcza coś świeżego przed 7.00 naszego czasu. Można liczyć przeważnie jedynie na wieczorne wpisy z Ameryki 😉

Jedząc śniadanie staram się mieć zawsze jedną rękę wolną, żeby móc przesuwać palcem po ekranie telefonu. Jest po 8.00 i można już co nieco przeczytać na FB, dotrzeć do interesującego artykułu, pośmiać się z obrazków. A jeśli nie FB, to zawsze mogę przegryzając kanapkę poprzeglądać Pinterest. Wystarczy kilka minut. Wydaje się, że to niekończący się zbiór płynących z góry do dołu obrazków – zdjęć stylizacji, mody, architektury, przyrody, destynacji podróżniczych, aktorów i muzyków, potraw. Raz na jakiś czas tam zaglądam. Kolekcjonuję. Zbieram skarby i skarbiki. A potem z dumą mogę oglądać swoje kolekcje. Taka słabostka.

Przemieszczam się po mieście, ale żadne przemieszczenie się nie liczy, jeśli nie odhaczę tego w innej aplikacji mojego telefonu. Foursquare. Cieszę się, że inni też odhaczają. Możemy tak wzajemnie się podglądać, rzucać sobie komentarze, trochę powzdychać, gdy zobaczymy, że komuś ze znajomych udało się zrobić „check-in” w naprawdę fajnym miejscu. Bangkok, Las Vegas, Madryt, NYC, molo w Sopocie. Taki „check-in” to jest coś!

Raz na jakiś czas robię zdjęcie. Zwykłe zdjęcie. Ale jakże zyskuje na atrakcyjności, kiedy je trochę pożółcę na Instagramie! Trochę prześwietlę, może rozmażę przy krawędziach. Wygląda super cool i już mogę się nim chwalić. I już wrzucam!

Idę do knajpy. Uwielbiam to. Ale jeśli idę do jakiejś, której nie znam, nie ruszę się, jeśli nie sprawdzę jej ocen na kolejnej apce – Gastronauci.pl. Jeśli, nie daj Boże, ma słabe noty, trudno mnie będzie tam zaciągnąć, a jeśli nawet się zmuszę, to będę kręcić nosem. Aha, i dwa razy zastanowię się, czy zrobić tam „check-in” na Foursquare 😉

Reklamy

Tagi: , , , , , ,

14 responses to “Omamiona”

  1. Sylwia Końska says :

    mam podobne ciarki na plecach, zwłaszcza w kontekście tych własnych kolekcji na Pintereście, ktoś nam takie fajne foty zrobił, tylko przekleić i – niby nasze… Fb to i w korku kilka razy się da, a jak poczekają, też się nic takiego nie stanie ;-P! Taki trend w nowym kanonie być, ale najszczęśliwsza jestem, gdy telefonu zapomnę!

    (Choć druga myśl zaraz napływa: kto dzwonił, napisał, załaczył…? Ratuunkuu! )

    Zwariować się nie dam jednak!! 🙂

  2. show me says :

    Ostatnio w swiatowych badaniach trendow konsumenckicj czytalam, ze 50% respndentow zrezygnowaloby z wydatkow na jedzenie, by tylko moc korzystac ze swojego smartphone’a, a 18% wolaloby chodzic boso, ale nie bez tel.
    Nie mniej czasem dobrze jest wyjechac na wies I zapomniec ladowarke 🙂 wowczas jest tak…cicho. Naprawde cicho.

  3. Ozi says :

    życie społeczno-kulturalne w dzisiejszych czasach to niezmiernie ciężkie zagadnienie, pomijam już fakt ładowania komórki, czy bycia na bieżąco z aktualnymi wersjami aplikacji, nie chcę nawet omawiać ilości poświęcanego czasu, czy silenia się na codzienną inwencję związaną z koniecznością umieszczenia czegoś „od siebie”…
    najgorsza jest w tym wszystkim świadomość, że gdy ktoś kiedyś popsuje serwer FB ,na którym jest moje konto, stracę równocześnie jakieś 90% znajomych i przez kilka dni będę bezczynnie wpatrywać się w pusty ekran mojego urządzenia multimedialnego z tęsknotą za znaczkiem „Lubię to!”

  4. Andrzej says :

    Czasem się zastanawiam, czy nasze nawyki nie są zbyt uzależnione od społecznościówek. Często różne newsy społecznościowe są inspirujące do jakiś działań. Jednak ciągłe przefiltrowywanie wiadomości konsumuje kosmiczne ilości energii. Pytanie, czy nie zabijamy w ten sposób własnej kreatywności.
    Stajemy się już powoli kolektywnym umysłem żyjącym jedno życie, czy jeszcze nie?

    Pozdrawiam
    — Andrzej

  5. Patikot says :

    Hehe

  6. Anna says :

    Aga ja wracam po 2 tygodniowym urlopie nie urlopie. To tzw. przerwa swiateczno- noworoczna ponieszana z zapaleniem oskrzeli i przeziembieniem:(( I jak tu wrócić do normalności???

  7. Mikołaj says :

    Gastronauci nie dają pełnej opinii:)

Napisz, co o tym myślisz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

GroundTruth

myślę czuję jestem

Arek Skuza

myślę czuję jestem

NoamWasserman

myślę czuję jestem

Venture Hacks

Advice for startups

simply awesome things!

myślę czuję jestem

The Browser

myślę czuję jestem

Brain Droppings

myślę czuję jestem

TED Blog

The TED Blog shares interesting news about TED, TED Talks video, the TED Prize and more.

James Altucher

myślę czuję jestem

myślę czuję jestem

Mashable

myślę czuję jestem

Spotted

myślę czuję jestem

Pozytywka

somehow I know there’s more to life than this

Raw Thought (from Aaron Swartz)

myślę czuję jestem

The Daily Post

The Art and Craft of Blogging

Brain Pickings

An inventory of the meaningful life.

mind (the) gap

myślę czuję jestem

%d blogerów lubi to: