Przepoczwarzam się

To dziwne uczucie. Jestem świadkiem swojej przemiany. Czuję, że następuje, choć nie wiem dokąd prowadzi…

Chodzi o przemianę w myśleniu o sobie w sensie zawodowym. Kiedy w połowie zeszłego roku podjęłam decyzję o odejściu z mojej ówczesnej firmy, nie wiedziałam, jak głębokiej zmiany chcę doświadczyć. Wydawało mi się, że zależy mi jedynie na ułożeniu spraw na swoim miejscu. Powrót naszego domu i naszej rodziny do Warszawy. Zmieniamy to co konieczne, resztę kontynuujemy. A więc przeprowadzka, nowe mieszkanie, nowa szkoła dla dzieci, nowy dentysta, pediatra i ginekolog, nowa szkoła językowa. I nowa praca dla mnie, ale nie za bardzo nowa. Nie nie. Kontynuujmy, przecież całkiem sensownie to szło.

Kiedy już opadł przeprowadzkowy kurz, a ja wraz z moją rodziną znaleźliśmy się w nowym miejscu, miałam chwilę na oddech. Pierwszą chwilę na oddech od 15 lat zawodowej pracy. Kiedyś, 15 lat temu, obrałam sobie kurs i tak żeglowałam, wiatr sam wpadał do żagla. A ponieważ szło dobrze, całkiem nieźle, to po co temu przeszkadzać? Aż wreszcie jesienią zobaczyłam to inaczej. Moja chwila na oddech. Pozwolenie sobie na rozejrzenie się dookoła. Dostrzeżenie więcej niż jednej możliwej drogi. Poczułam chęć eksperymentowania, eksplorowania. Agnieszka, której na drugie imię było „Odpowiedzialność”, pozwoliła sobie na chwilę rozluźnienia.

Kiedy już jakoś radziłam sobie z własnymi wyrzutami sumienia, byli jeszcze wszyscy inni wokół. Ciekawi kolejnego kroku, trzymający kciuki, dobrze życzący. „Nie wierzę, że odeszłaś bez gotowego planu” to chyba słyszałam najczęściej. I słusznie, bo do tej pory zawsze miałam przygotowany plan. Tym razem nie. Czułam, że potrzebuję zmiany. Ale nie przypuszczałam, że takiej zmiany.

A jednak pozwalam sobie na rozluźnienie. A jednak eksploruję nowe możliwości, eksperymentuję z własnymi myślami. Co będę robić w przyszłości? Ta karta jest jeszcze czysta. Mam już kilka pomysłów dla siebie. Pracuję nad nimi, testuję je nieśmiało. Pewnie, że trochę drżę. Ale delektuję się wyjątkowym poczuciem wolności. Nawet jeśli to tylko chwilowe złudzenie.

Reklamy

Tagi: , , ,

25 responses to “Przepoczwarzam się”

  1. Tomasz Zienkiewicz says :

    podobno większość ludzi wie czego w życiu nie chce, za to tylko garstka wie czego chce. Żeby z jednego stanu do drugiego przejść – trzeba odwagi by dać sobie czas; by nabrać dystansu i wsłuchać się w siebie.

    • aagorska says :

      Ja mam wrażenie, że również czasami nie wiemy czego nie chcemy. A nawet jak już przeczuwamy, niełatwo nam coś z tym dalej zrobić.

  2. Magda says :

    W głębi serca pewnie niejedna czy niejeden z nas chciałby zrobić to samo, ale nie kazdy może, nie każdy ma odwagę… To jedna z ważniejszych spraw, zeby iść zgodnie z samym sobą. Ważne w tym wszysskim, żeby w porę wsłuchać się w siebie, w swoje potrzeby i podążać za nimi. WIerzę, że Ty nie zrezygnujesz i wbrew temu, co czasem wydaje się innym za „słuszne” wybierzesz swoją własną drogę. A ja wierzę, że drogę do spełnienia i …szczęścia! Aguś tego Tobie życzę! 🙂

  3. basia says :

    Aga, zawsze bedziesz miec wokol siebie ludzi ktorzy dobrze Ci zycza i trzymaja kciuki. Ja wierze, ze to daje sile.
    A Ty swoimi poszukiwaniami dajesz sile i odwage innym :)) pamietaj o tym 🙂

  4. Monia says :

    inspirujące… nie każdy potrafi zatrzymać się w tym pędzącym świecie… ba… nie każdy ma w sobie tyle mocy aby przyjrzeć się sobie z bliska… dotrzeć do własnego wnętrza… a na pewno nie każdy potrafi żyć zgodnie ze sobą i własnymi potrzebami nie oglądając się za tym co modne… co trzeba lub wypada! Trzymam kciuki Aga! Mocno!!!

  5. Magda says :

    Aga a ja Ci życzę szczęścia – pasję masz i jesteś natchnieniem zapewne nie tylko dla mnie. Wiem, że każda droga,którą wybierzesz będzie słuszna i sprawi, że uśmiech na twarzy będzie pojawiał się każdego dnia. A jeśli chodzi o bloga – dobra decyzja i kibicuję z zaciśniętymi kciukami o ile nie przewijam strony aby przeczytać dalszą część wpisu 🙂

  6. show me says :

    Just can’t agree more 🙂 super, ze mozesz sobie pozwolic na ten komfort. Gratulacje!

  7. Tomasz says :

    Plan to coś co potem wygląda zupełnie inaczej …

  8. Patikot says :

    Bardzo fajnie napisane!

  9. Gipppius says :

    hehe, ja byłam pewna, że jest plan 🙂
    dobrze to brzmi. brzmi jak nie będę w korpo trochę. szacun. przystanki są ważne. dla mnie takim była ciąża

  10. Karolina says :

    Najlepsze są te zmiany, które zaczynają się w nas samych (jakkolwiek banalnie to nie zabrzmi. I w dodatku się rymuje. ;)). Trzymam mocno kciuki!

  11. kat says :

    Mam tak samo jak ty… Podglądam i kibicuję!

  12. Dina says :

    Piękny tekst Aga, poruszający, bo szczery. W zeszłym roku nauczyłam się, że Pani Fortuna nie lubi nudziarzy i panikarzy, więc leć, a nie myśl, że spadasz.

  13. Ilona says :

    wiesz.., chyba jest nas nawet więcej..

  14. Ilona says :

    dziękuje! rozumiem! mam to samo!

Napisz, co o tym myślisz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

GroundTruth

myślę czuję jestem

Arek Skuza

myślę czuję jestem

NoamWasserman

myślę czuję jestem

Venture Hacks

Advice for startups

simply awesome things!

myślę czuję jestem

The Browser

myślę czuję jestem

Brain Droppings

myślę czuję jestem

TED Blog

The TED Blog shares interesting news about TED, TED Talks video, the TED Prize and more.

James Altucher

myślę czuję jestem

myślę czuję jestem

Mashable

myślę czuję jestem

Spotted

myślę czuję jestem

Pozytywka

somehow I know there’s more to life than this

Raw Thought (from Aaron Swartz)

myślę czuję jestem

The Daily Post

The Art and Craft of Blogging

Brain Pickings

An inventory of the meaningful life.

mind (the) gap

myślę czuję jestem

%d blogerów lubi to: