Roller coaster

(zanim zaczniecie czytać ten post warto najpierw przeczytać dwa poprzednie dotyczące tego samego wydarzenia: post 1 i post 2)

IMG_1819

Wielka, wielka, wielka frajda! Kiedy pracuje się z otwartymi, kreatywnymi ludźmi i każdy z nich daje wiele z siebie, żeby zespół osiągnął cel, który sam sobie wyznaczył. Kiedy ludzie się wspierają, gotowi robić rzeczy, w których nawet nie czują się mocni, ale nie znają barier. Kiedy w wyniku świetnej zabawy powstaje całkiem fajny pomysł i nagle czujemy to kliknięcie – i wszystko układa się na swoje miejsca. Kiedy po dwóch dniach eksploracji i czasem odwiedzania ślepych uliczek, odkrywamy, że to wszystko było potrzebne, żeby dojść do tego miejsca, w którym się wreszcie znaleźliśmy. Kiedy puszczają wszelkie granice i nie mamy już obaw, że w zespole ktoś inny będzie nas oceniał, i możemy rozwijać skrzydła. Kiedy z konieczności zabierając się za nowe zadania, odkrywamy w sobie talenty, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia.

To wszystko było naszym udziałem w ciągu ostatnich trzech dni na Warsaw Service Jam. To był świetny weekend dla zespołu Wiele Kropek Razem.

Dziś minął trzeci, ostatni dzień. Kiedy spotkaliśmy się rano, spodziewaliśmy się chyba mozolnej i trochę stresującej pracy w świadomości pędzącego czasu. Mieliśmy tylko kilka godzin, żeby stworzyć naszą prezentację i produkt. Praktycznie od zera, bo poprzedniego wieczora skończyliśmy trochę w ślepej uliczce.

IMG_1816

Czuję, że te dwa poprzednie dni dobrze nam się jednak przysłużyły. Poznawaliśmy siebie, dyskutowaliśmy, projektowaliśmy, uczyliśmy się metody design thinking, testowaliśmy nasze pomysły, wychodziliśmy z nimi do ludzi na ulicach, razem przeżywaliśmy wzloty i razem doświadczaliśmy frustracji. W zespole.

Dlatego dzisiaj wszystko potoczyło się, jakbyśmy byli na roller-costerze. Rano, kiedy gapiliśmy się na pusty arkusz papieru, który mieliśmy wypełnić nową treścią, nagle coś kliknęło. I poczuliśmy, że to jest to! To czego szukaliśmy. To co nas teraz poniesie do końca.

Ach, jaki to był cudowny dzień! Wyzwolona energia i radość tworzenia. Zespół pracujący jak idealnie zorganizowany system. Niosła nas fala. Niesamowite ile można wspólnie zrobić w cztery godziny, a ile w ostatnie dwadzieścia minut! A na koniec ogromna, wręcz euforyczna satysfakcja.

6 sekund na vine

To emocje tak silne, że na koniec ciężko się rozstawać. Żal się rozstawać! A właściwie to czemu się rozstawać?

Reklamy

Tagi: , ,

Napisz, co o tym myślisz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

GroundTruth

myślę czuję jestem

Arek Skuza

myślę czuję jestem

NoamWasserman

myślę czuję jestem

Venture Hacks

Advice for startups

simply awesome things!

myślę czuję jestem

The Browser

myślę czuję jestem

Brain Droppings

myślę czuję jestem

TED Blog

The TED Blog shares interesting news about TED, TED Talks video, the TED Prize and more.

James Altucher

myślę czuję jestem

myślę czuję jestem

Mashable

myślę czuję jestem

Spotted

myślę czuję jestem

Pozytywka

somehow I know there’s more to life than this

Raw Thought (from Aaron Swartz)

myślę czuję jestem

The Daily Post

The Art and Craft of Blogging

Brain Pickings

An inventory of the meaningful life.

mind (the) gap

myślę czuję jestem

%d blogerów lubi to: