Berlin. Dla początkujących. (cz. 2.)

20130903-090215.jpgUsłyszałam kilka godzin temu w Tok FM, że dzisiejszy Berlin to już nie to samo, co jeszcze dziesięć czy piętnaście lat wstecz. Że w miejsce murali i wszędobylskiego graffiti, które tak nadawały charakter miastu, teraz powstają lśniące apartamentowce. Że napływ bogatych yuppies z dawnych Niemiec Zachodnich wygładza to miasto i zabiera mu dawny urok. Jeśli tak jest, to śpieszmy się oglądać Berlin, póki jeszcze coś z tamtej świetności pozostało!

(Jeśli nie czytaliście pierwszej części relacji z Berlina, znajdziecie ją tutaj)

Po zjedzeniu pysznej kanapki w Bistro Viadukt ruszyliśmy zwiedzać najbliższą okolicę. Do Alexander Platz mieliśmy kilka minut piechotą. Kupiliśmy bilety na taras widokowy wieży telewizyjnej, żeby obejrzeć miasto z góry. Jakże cieszyliśmy się, że udało nam się nie stać w długiej na 100m kolejce po bilety wychodzącej daleko poza budynek, tylko znaleźć w środku biletomat i kupić bilet bez czekania. Dziwny komunikat na chwilę zastanowił mnie w czasie transakcji – na ekranie pojawiło się ostrzeżenie, że kolejka do wejścia na wieżę jest niezależnym bytem i może zająć nam trochę czasu dostanie się do windy. Znacie moją beztroskę, którą lubię nazywać optymizmem. Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że nasze numery biletów będą wpuszczane za około 2-3 godziny i że dla ułatwienia możemy zapisać się na sms powiadamiający nas na pół godziny przed czasem wejścia. Cóż, dostaliśmy dodatkowe 3 godziny w prezencie, mogliśmy dokładnie poznać okolice Alexander Platz. Poszliśmy obejrzeć serce Berlina w przebudowie.

20130903-090604.jpgTak, największy plac budowy Europy, jakim wiele lat temu okrzyknięto to miasto, zdaje się piastować ten tytuł po dziś dzień. Nowe stacje metra budowane są w jego ścisłym centrum, więc nie narzekajcie na utrudnienia w Warszawie. Ale w odróżnieniu do Warszawy, nawet z budowy metra zrobiono tu atrakcję dla przechodniów i turystów. Znalazłam rodzaj ambony, na którą można wejść, by zobaczyć prace budowlane toczące się za ogrodzeniem. Ten widok jest wciągający. Rytmiczne dźwięki koparek, dźwigów i innych maszyn, których nazw i funkcji nie znam, potrafią mnie hipnotyzować.

Potem poszliśmy na nabrzeże pobliskiej, wijącej się przez centrum miasta rzeki. I dla mnie, osoby nie znającej Berlina, było to jedno z największych zaskoczeń tego wyjazdu. Wcześniej nie miałam pojęcia, że miasto to leży tak pięknie nad rzeką. Że to rzeka stanowi jego serce, jego tętno, jego charakter! Zasiedliśmy wygodnie na leżakach w jednej z nabrzeżnych restauracji. Tak miło z widokiem na rzekę i Wyspę Muzeów, upłynął nam czas oczekiwania na tę wiadomość, że możemy wracać, żeby dostać się na taras widokowy.

IMG_2728

Będąc już na górze, gapiąc się na arterie miasta i wypatrując jego pierwszych znajomych fragmentów, doszliśmy jednomyślnie do wniosku, że warto było czekać te niespełna 3 godziny na wejście. Czekać dokładnie w taki sposób, jak to zrobiliśmy 🙂

Następna w kolejności była Wyspa Muzeów. Spośród wielu muzeów wybraliśmy tylko jedno, bo nie jesteśmy raczej turystami muzealnymi, zdecydowanie bardziej lubimy poczuć klimat ulicy. Jednak Muzeum Pergamonu jest warte zachodu. Pamiętałam je jeszcze z wycieczki z rodzicami za czasów PRLu. Zostały mi przed oczami jego błękitne kolory. Teraz obejrzałam to miejsce bardziej świadomie, dokładniej. Robi wrażenie. Z tętniącego życiem nowoczesnego miasta wpada się nagle do starożytnych bliskowschodnich cywilizacji. Zdumiewające i odświeżające. Warto wpisać ten punkt na listę „To Do”.

IMG_2730

Piękne słoneczne popołudnie rozpoczęliśmy spacerem wzdłuż reprezentacyjnej, pięknej Unter den Linden w kierunku Bramy Brandenburskiej. Po drodze zatrzymaliśmy się na obiad w Berlin Moscow Restaurant. Nie była to może zbyt klimatyczna restauracja, a jej wybór był raczej przypadkowy, ale ruskie pierogi mają tam obłędne. Bardzo delikatne miękkie ciasto. Niewielkiej wielkości pierożki pływają w odrobinie rosołku, podane na ładnym talerzu. Do tego gęsta pyszna śmietana. Można się skusić na obiad w Berlin Moscow nawet mimo tamtejszej nie najlepszej obsługi. Małe odświeżenie, odpoczynek i ruszyliśmy dalej. Brama była już niedaleko. Okazało się, że z uwagi na zbliżające się wybory okolice wokół Bramy zamieniono na piknik wyborczy wraz ze sporą sceną koncertową opartą o tył Bramy (albo przód jak kto woli). Chwilową przerwę między wystąpieniami polityków i koncertami, na którą trafiliśmy, wykorzystaliśmy zasiadając z Niemcami w ogródkach piwnych. Nie zdecydowaliśmy się na wszędobylskie wursty, ale swoisty klimacik i tak dobrze było czuć w otoczeniu głośnej niemieckiej muzyki.

Spod Bramy przemieściliśmy się w okolice pobliskich budynków Bundestagu. Wnętrza można zwiedzać, nawet wczesnym wieczorem, my jednak zdecydowaliśmy się obejrzeć imponujące budynki z zewnątrz. Poszliśmy w kierunku rzeki.

IMG_2754

Powoli zapadał zmierzch, szliśmy nowo wybudowanymi bulwarami w otoczeniu nowoczesnych budynków parlamentu Niemiec. W zakolu rzeki szereg długich betonowych schodów tworzył swoisty amfiteatr, na którym siedzieli ludzie w małych grupkach.

IMG_2756

Okazało się, że każdego letniego wieczoru, po zmierzchu można tam usiąść i zobaczyć projekcję filmu wyświetlanego na elewacji budynku po drugiej stronie zakola rzeki. Projekcję dokumentu o najnowszej historii Niemiec. Wybraliśmy miejsce i czekaliśmy, a schody szybko zapełniły się dziesiątkami innych widzów.

Prosta rzecz, niedroga, dobrze zorganizowana i wykonana, a jak podnosi poczucie wspólnoty w tym mieście, dodaje atrakcyjności wieczornym spacerom, przyciąga subtelnym urokiem.

Ten intensywny dzień skończyliśmy w kilku knajpach i klubach w północnej części Friedrichstrasse i Oranienburgerstrasse kierując się powoli w stronę hotelu.

IMG_2780

Reklamy

Tagi: , , , , ,

2 responses to “Berlin. Dla początkujących. (cz. 2.)”

  1. boczi says :

    Agnieszka, Przeczytałem Twój post dwa razy. Bardzo klimatyczny opis. Zachciałem pojechać do Berlina.
    Będzie część 3?

    Pozdrawiam
    — Andrzej

Napisz, co o tym myślisz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

GroundTruth

myślę czuję jestem

Arek Skuza

myślę czuję jestem

NoamWasserman

myślę czuję jestem

Venture Hacks

Advice for startups

simply awesome things!

myślę czuję jestem

The Browser

myślę czuję jestem

Brain Droppings

myślę czuję jestem

TED Blog

The TED Blog shares interesting news about TED, TED Talks video, the TED Prize and more.

James Altucher

myślę czuję jestem

myślę czuję jestem

Mashable

myślę czuję jestem

Spotted

myślę czuję jestem

Pozytywka

somehow I know there’s more to life than this

Raw Thought (from Aaron Swartz)

myślę czuję jestem

The Daily Post

The Art and Craft of Blogging

Brain Pickings

An inventory of the meaningful life.

mind (the) gap

myślę czuję jestem

%d blogerów lubi to: