Obraz z pamięci

 
Dworzec Centralny w Warszawie. Wychodzę z podziemnego korytarza na zewnątrz, schodami w kierunku chodnika. Jest piękny ciepły wiosenny dzień. Jeden z tych pierwszych tak bardzo słonecznych, na jakie czekamy całą zimę. Mijam młodych ludzi, którzy przy schodach stanęli na papierosa. Pewnie pracują w jednej z dworcowych kawiarni i wyszli na chwilę na przerwę. Mijam podróżnych z walizkami, którzy sprawdzają coś w telefonach zanim zanurzą się w miasto. Wchodzę na pierwsze stopnie schodów i mijam ją.

Siedzi na schodach, w słońcu. Wokół kilka jej tobołków, jakieś reklamówki wypakowane skromnym dobytkiem. Ogorzała twarz jak u każdej bezdomnej osoby. Może czasem popija, żeby zapomnieć. Ale teraz wygląda na trzeźwą. Siedzi sobie, a w dłoniach opartych na kolanach trzyma tę książeczkę z krzyżówkami panoramicznymi, którą kupuje się w kiosku. W drugiej dłoni długopis. W skupieniu słowami wypełnia puste kratki. Mijam ją, wchodzę na górę, na chodnik i mieszam się z tłumem przechodniów. Mam przed oczami moje miasto. Zaraz będę już daleko od niej. 

A jednak obraz tej kobiety mam wyraźnie przed oczami mimo, że minęło juz dobre kilka dni. I mimo, że widziałam ją tylko przez sekundę. Dlaczego tak mocno we mnie utkwił?

Bo zobaczyłam w niej człowieka. Takiego jak ja. Który, jak każdy z nas, czasem potrzebuje odpocząć w promieniach wiosennego słońca i poczytać książkę albo rozwiązać panoramiczną krzyżówkę.

Jakże często widzę bezdomnych ludzi i to co czuję patrząc na nich to litość, współczucie, czasem obrzydzenie, dezaprobata, a nawet, o tak, przyznam to – poczucie wyższości. Emocje nacechowane oceną. Nie przechodzę obojętnie. Czuję wyzwanie. Zadanie. Poczucie winy? Oczekiwanie wobec samej siebie. Pomóż, rzuć pieniążek. Albo przynajmniej współczuj. Albo odwróć głowę z niechęcią lub obrzydzeniem, szybko oceniając, że to człowiek, któremu nie chce się pracować i woli żebrać. Tym bardziej jeśli na jego twarzy alkohol zostawił trwały ślad. Zawsze jakieś zadanie dla mnie poprzedzone oceną zaserwowaną z góry, płynącą ze stereotypu. Zamiast zwykłego dostrzeżenia drugiego człowieka.

A tym razem, chyba po raz pierwszy w życiu, zobaczyłam w bezdomnej kobiecie człowieka. Człowieka jak każdy z nas. Człowieka, który wcale nie prosi o 50 groszy na bułkę czy bo brakuje mu do piwa. Człowieka, o którym nie myślę, że przegrał życie. Widzę po prostu człowieka. Który siedzi w promieniach słońca i chociaż przez chwilę jest mu tu dobrze. A może nawet jest szczęśliwy w tej chwili? Może nawet szczęśliwszy od niejednego z nas? Nie wiem. Nie oceniam. Widzę człowieka.   

Reklamy

Tagi: , , , , ,

Napisz, co o tym myślisz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog

myślę czuję jestem

Arek Skuza

myślę czuję jestem

http://www.noamwasserman.com/

myślę czuję jestem

Venture Hacks

Good advice for startups

VentureBeat

News About Tech, Money and Innovation

simply awesome things!

myślę czuję jestem

The Browser

myślę czuję jestem

Brain Droppings

myślę czuję jestem

TED Blog

The TED Blog shares interesting news about TED, TED Talks video, the TED Prize and more.

Altucher Confidential

myślę czuję jestem

myślę czuję jestem

Quartz

Quartz is a digitally native news outlet for the new global economy.

Mashable

myślę czuję jestem

Spotted

myślę czuję jestem

Pozytywka

somehow I know there’s more to life than this

Raw Thought (from Aaron Swartz)

myślę czuję jestem

The Daily Post

The Art and Craft of Blogging

Brain Pickings

An inventory of the meaningful life.

%d blogerów lubi to: